kiteportal.pl - Twój najlepszy kitesurfingowy spot w sieci...
  • pogoda
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
 

 
zapamiętaj mnie  |  Rejestracja

FORD KITE CUP 2010 fueled by Burn - Rewa

powrót do listy tematów

Druga edycja zawodów o Puchar Polski i Mistrzostwo Polski Ford Kite Cup fueled by Burn jak co roku odbyła się na cyplu Rewskim. Pogoda dopisała niemal wzorowo. Dwa dni zmagań najlepszych polskich kitesurferów odbywały się przy pięknej słonecznej pogodzie i wietrze od 9 do 16 węzłów. Sprzyjająca aura pozwoliła na rozegranie konkurencji Race oraz konkurencji Freestyle we wszystkich kategoriach.

Wyścigi w konkurencji Race odbywały się głównie po trasie tzw. „śledzia”, czyli po starcie zawodnicy halsowali do górnej boi, po czym po okrążeniu jej, z wiatrem płynęli wprost na metę. Linia startu i meta usytuowane były tuż przy brzegu, co umożliwiało licznie przybyłym kibicom dogodną obserwację zmagań zawodników.
Od pierwszego do ostatniego wyścigu zaciętą walkę o zwycięstwo toczyli specjaliści tej konkurencji Łukasz „Książę” Ceran i Błażej Ożóg. Pierwszego dnia zmagań 5 z 7 wyścigów wygrał Łukasz a 2-krotnie zwyciężył Błażej.
Drugiego dnia w lepszej dyspozycji był Błażej i to on wygrał 5 z 7miu kolejnych wyścigów. Łukaszowi przytrafił się 1 falstart, co po 14-tu wyścigach dawało prowadzenie Błażejowi. Zatem 15-ty, ostatni z zaplanowanych wyścigów miał zadecydować, który z nich zostanie zwycięzcą całych zawodów. Po bezbłędnym starcie zdecydowaną przewagę na halsówce uzyskał Błażej i gdy wydawało się, że nic nie jest w stanie odebrać mu zwycięstwa gdyż w poprzednich wyścigach był zwykle szybszy od „Księcia” na baksztagach to pod presją nacierającego przeciwnika przytrafiły mu się dwa błędy podczas zwrotów, które bezlitośnie wykorzystał Łukasz i to on jako pierwszy minął linię mety jako zwycięzca wyścigu i całych regat Race.
Bardzo zacięta walka toczyła się również o miejsca 3-5 w której uczestniczyli: Tomasz Janiak, junior Wojciech Issel i Filip Porzucek. Początkowo lepiej radzili sobie Wojtek i Filip, ale drugiego dnia zdecydowaną zwyżkę formy zaprezentował Tomek i 7-miokrotnie mijał metę jako 3-ci, co dało mu ostatecznie 3-cie miejsce w klasyfikacji Race. 4-te miejsce zajął Wojtek, a 5-te przypadło Filipowi, co zważywszy na fakt że płynął na pożyczonej desce potwierdza jego duży potencjał w tej konkurencji.

Konkurencja Freestyle jak zwykle dostarczyła wiele emocjonujących pojedynków i widowiskowych trików.
Pojedynki mężczyzn od pierwszej rundy były niezwykle zacięte i wzbudzały podziw licznie przybyłych kibiców.
Najciekawsze potyczki w tej fazie odbyli Filip Dymkowski z Mateuszem Derletą i Marek Zach z Wojtkiem Streicherem, w których zwyciężyli odpowiednio Mateusz i Marek. Inny ciekawy heat to pojedynek między weteranem zawodów windsurfingowych i specjalistą od kite’owego racingu Andrzejem Ożogiem i debiutantem 12-to latkiem Denisem Żurikiem w którym zwyciężył Denis.
W kolejnej rundzie Denis spotkał się z Mistrzem Polski Victorem Borsukiem i rzecz jasna zbyt dużych szans w tym starciu nie miał, zważywszy na poziom sportowy Victora, ale podszedł do tego pojedynku bez lęku i bezbłędnie wykonał swoje triki tuż przy wierzy sędziowskiej, czyli w 100% wykonał to co do niego należy nie zważając na klasę przeciwnika.
Kolejne heat’y tej rundy miały bardzo wyrównany przebieg i dostarczyły wielu pozytywnych wrażeń obserwatorom. Kamil Gajdziński mimo zaprezentowania wielu spektakularnych trików uległ Błażejowi Ożogowi, a Paweł Kiczka, który w Chałupach był 4-ty, musiał przełknąć gorycz porażki po walce ze świetnie dysponowanym Markiem Zachem. Podobnie niezwykle zaciętą walkę o awans do kolejnej rundy stoczyli rozstawiony z nr.2 Łukasz Ceran i Mateusz Derleta. Obydwaj musieli zaprezentować swoje najlepsze triki, aby pokonać przeciwnika. Wymiana „ciosów” trwała od pierwszej do ostatniej minuty tego heat’u, w którym podziwiać można było m. innymi kl slim, blind judge, L3, back mobe, low mobe, kgb, back to blind. Awans do ćwierćfinału uzyskał Mateusz.
Podobnie wyrównany przebieg miał heat pomiędzy Tomkiem Dakterą i Łukaszem Maciejewskim, który w tym roku prezentuje się niezwykle solidnie i ląduje większość wykonywanych przez siebie trików z czym miał kłopoty w ubiegłym roku. Tomek jak zwykle zaprezentował wiele trudnych technicznie i ładnie stylowo wykonanych ewolucji ale sędziowie docenili większą moc z jaka swoje triki wykonywał Łukasz i to jemu zgodnie przyznali zwycięstwo w tym heat’cie.
W pojedynkach ćwierćfinałowych rozstawiony z nr.3 Marek Rowiński z dużą swobodą pokonał specjalistę racing’u Błażeja Ożoga, a w kolejnym heat’cie świetnie dysponowany Mateusz Derleta wygrał z dzielnie walczącym Filipem Porzuckiem. W 3-cim ćwierćfinałowym heat’cie po bardzo wyrównanej walce Łukasz Maciejewski pokonał bardzo doświadczonego i „małpio” zwinnego w swoich trikach Marka Zacha. Sędziowie ponownie docenili zdecydowanie większą moc, z jaką wykonywał triki Łukasz. Po raz kolejny pokazał, że solidnie popracował nad skutecznością lądowań, co dało znakomite efekty. Low mobe’y i L3 w jego wykonaniu były jednymi z najefektowniejszych w tych zawodach.
Ostatni z ćwierćfinałowych heat’ów miał niestety zdecydowanie najbardziej jednostronny przebieg i Victor Borsuk błyskawicznie pozbawił wszelkich złudzeń Tomka Janiaka i awansował do półfinału.
W półfinałach spotkali się Marek Rowiński z Mateuszem Derletą i Łukasz Maciejewski z Victorem Borsukiem. Te półfinały to najlepszy od lat polski zawodnik Victor plus trzej koledzy z Kiteteamu, którzy trenując razem bardzo się motywują i wspaniałe efekty tych treningów można było podziwiać właśnie w tych potyczkach.
Wszyscy zawodnicy zaprezentowali bardzo wysoki poziom wykonywanych ewolucji, dużą lub bardzo dużą moc, z jaką wykonywali triki, bardzo wysoka skuteczność lądowań i zdecydowanie wyższy poziom w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Do finału awansowali ostatecznie Marek i Victor.
Niestety tuż przed finałami wiatr osłabł nie pozwalając, mimo trzykrotnych prób, na dokończenie finałowego heat’u. Za każdym razem zawodnicy na przekór słabnącemu wiatrowi potrafili zaprezentować świetne triki zarówno pod względem trudności technicznej jak i stylu, w jakim je wykonali. Dopiero drugiego dnia zawodów udało się rozegrać finał przy bardziej sprzyjającym wietrze i był to pojedynek stojący na bardzo wysokim poziomie. Victor i Marek odpowiadali trikiem na trik przeciwnika motywując się do coraz trudniejszych ewolucji. Obaj panowie robili ewolucje na obu halsach.
Victor wykonał m. innymi:
Front mobe to blind, slim to blind, switch slim, switch kgb, switch 313, switch blind judge. Marek zrewanżował się m. innymi trikami: low mobe, back mobe to blind, slim to blind, blind judge.
Victor wciąż ma bogatszy repertuar trików, z których korzysta w sytuacjach, gdy przeciwnik go do tego zmusi. Ogromnymi atutami Marka są styl i większa moc z jaką robi swoje triki.
Pojedynek o 3-cie miejsce nie odbył się z powodu kontuzji, jakiej doznał Łukasz Maciejewski podczas półfinału z Victorem, co automatycznie dało 3-cie miejsce Mateuszowi Derlecie.

Nasze wspaniałe dziewczęta jak zwykle wykonywały swoje pokazy z niezwykłą gracją, swobodą i z pięknymi uśmiechami na twarzy. Najtrudniejsze triki zaprezentowała po raz kolejny Karolina, w tym slim chance, blind judge, rayle to wrapped, rayle to blind i tym zapewniła sobie zwycięstwo nad konkurentkami. Na drugim miejscu uplasowała się Wiktoria Boszko ze swoim niemal perfekcyjnie wykonywanym repertuarem trików, choć zabrakło tym razem blind judge’a. 3-cie miejsce zajęła Michalina Laskowska, ale należy podkreślić że od zeszłego roku zrobiła ogromne postępy zarówno jeśli chodzi o trudność wykonywanych trików jak i skuteczność ich wykonywania.

Wśród juniorów bardzo dobrą forma błysnęli po raz kolejny Wojtek Issel i Michał Maciejewski, którym bardzo dzielnie próbował dotrzymać pola debiutujący w zawodach 12-to letni Denis Żurik. W 2 z 3 rozegranych pojedynków juniorskich wygrał Wojtek, dzięki lepszemu repertuarowi wykonanych trików, natomiast Michał w jednym wygranym het’cie zaprezentował wyższe i wykonane z większą mocą w latawcu triki. Denis natomiast zadziwiał spokojem, z jakim wykonywał swój program składający się ze skoków z obrotami, rayle to blind i skoków z grabami. Na pochwałę zasługuje też doskonałe utrzymywanie się w strefie rozgrywania zawodów i wykonywanie trików w pobliżu wieży sędziowskiej. Większość starszych zawodników ma z tym problem i polecam im podpatrywanie Denisa na kolejnych zawodach, bo właśnie tak należy od strony taktycznej wykonywać swój program.

Pojedynki Mastersów (zawodnicy powyżej 35 lat) również stały na wysokim i wyrównanym poziomie. W 2 z 3 rozegranych pojedynkach zwyciężył Tomasz Janiak dzięki większej skuteczności lądowania swoich trików, ale w 1 heat’cie musiał uznać wyższość Marcina Maciejewskiego, który bezbłędnie wylądował m.innymi L3 i blind judge. W trikach Marcina widać zresztą coraz więcej mocy, co pewnie wynika z tego, że trenuje z synami którzy znani są z tego ze „nie pękają”. Brawo dla Marcina, że do zmagań Mastersów wprowadza więcej mocy.
Bardzo skutecznie do walki o czołowe miejsca włączył się Michał Olbrychski, który ostatecznie zajął 3-cie miejsce.

Bardzo wysoki poziom zawodów daje nadzieje na jeszcze ciekawsze pojedynki podczas kolejnych edycji Ford Kite Cup w Łebie i Rewie. Z pewnością bardzo wiele będzie się jeszcze działo!

Freestyle Mężczyźni:

1.Victor Borsuk – Gdańsk
2.Marek Rowiński – Grzybowo
3.Mateusz Derleta – Szczecin
4.Łukasz Maciejewski – Szczecin

Freestyle Kobiety:

1.Karolina Winkowska – Warszawa
2.Wiktoria Boszko – Warszawa
3.Michalina Laskowska – Swarzewo

Freestyle Juniorzy (16 lat i młodsi):

1.Wojciech Issel – Oborniki Śląskie
2.Michał Maciejewski – Szczecin
3.Denis Żurik

Freestyle Masters (35 lat i starsi):

1.Tomasz Janiak – Gdańsk
2.Marcin Maciejewski – Szczecin
3.Michał Olbrychski – Sopot

Race:

1.Łukasz Ceran – Warszawa
2.Błażej Ożóg – Gliwice
3.Tomasz Janiak - Gdańsk

Zobacz galerię z zawodów FKC fueled by Burn - Rewa 2010!

smokie 2010-06-09 17:08:21
13.06.2010 · matteo
Filmik filmik - chcemy zobaczyć przecież te trciki!
27.07.2010 · ziomo
Filmik jak filmik, obejrzeć byłoby miło. Na szczęście jeszcze zapowiada się nieco ciekawych imprez na które trzeba się będzie wybrać. Podobno niezłym cyklem będzie CueEmofix Kite Cup. Dobre spoty i mnóstwo kajciarzy. Warto obczaić.

Dodaj komentarz

Twoje imie/ksywka:

Komentarz:

 

W polu Opis możesz korzystać z BBcode. Więcej informacji

 

  • [i]tekst[/i] - tekst
  • [b]tekst[/b] - tekst
  • [u]tekst[/u] - tekst
  • - :)
  • - :O
  • - ;)
  • - :P
  • - :(
  • - :D
  • - :]
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
 

partnerzy

      

© 2002-2009 www.kiteportal.pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone  |  Kontakt  |  Regulamin  |  Patronat  |  Reklama  | 
 RSS
 |  projekt i wykonanie: prosurf.pl